Orkiestra smyczkowa pod batutą Franciszka Ksawerego Zaremby.

Skocz do ostatniego uzupełnienia

2014-12-28 / 15:04:57

O organiście Franciszku Ksawerym Zarembie pisała P. Bożenna Urbańska w książce pt. „Organiści średzkiej Kolegiaty w latach 1853-1951 Surzyński Zaremba Bartkowiak”.

Przypomnę tylko że Ksawery Zaremba podjął pracę organisty w średzkiej Kolegiacie dnia 01 kwietnia 1871 r. Przybył z niedalekiego Brzostkowa k/Żerkowa jako młody, 30 letni organista . Kontrakt jaki podpisali z Zarembą członkowie Kolegium Kościelnego, nakładał na niego obowiązek kształcenia dzieci i młodzieży w muzyce i śpiewie.

Wywiązanie się ze swych obowiązków nie było trudem dla miłośnika muzyki. Potwierdzeniem jego pracy i działalności jest prezentowane poniżej zdjęcie z 1895 r., przedstawiające członków orkiestry smyczkowej w Środzie pod jego batutą.

moj dziadek Tadeusz Krzyzan 9 lat (1895r.)
Z prywatnych zbiorów Henryka Krzyżana – wszelkie prawa zastrzeżone.

Drugi z lewej na ławie w pierwszym rzędzie siedzi Tadziu Krzyżan – syn Jana Krzyżana, który wówczas prowadził w  Środzie Zakład zegarmistrzowski.

O życiu Fr. K. Zaremby, jego kulturalnej działalności wśród średzkiej młodzieży oraz pracy zawodowej, możemy poczytać w książce wymienionej na wstępie. Zmarł dnia 03 czerwca 1923 r. Pozwolę sobie jedynie na zamieszczenie jego nekrologów i relacji z pogrzebu.

Gazeta Średzka, Środa, wtorek, dnia 05 czerwca 1923 r. R 2., Nr. 63

01470147-20147-1

 

 

Zaremba _1

 

 

 

Gazeta Średzka, Środa, czwartek, dnia 07 czerwca 1923 r. R 2., Nr. 64

Zaremba„Kronika.

—    Pogrzeb śp.Franciszka Ksawerego Zaremby odbył się wczoraj w środę, przy bardzo licznym udziale miejscowych organizacji, bractw, cechów i publiczności.
O godz. 10 Tow. śpiewu kościelnego „św. Cecylja” pożegnała swego długoletniego dyrygenta pieśnią, poczem trumnę poprzedzaną duchowieństwem, wyniesiono z mieszkania do kościoła. Bractwa Cechy i Towarzystwa z sztandarami utworzyły szpaler od mieszkania aż do bramy kościoła.
Po odprawieniu wigilji i nabożeństwa żałobnego, podczas którego śpiewał chór kościelny, przemówił ks. prob. Faustman z Śniecisk. Przedstawił zmarłego jako człowieka i jako natchnionego pieśniarza, który po tragedji 1863 pielęgnował znicz pleśni rodzinnej ku pokrzepieniu ducha polskiego.
Po ostatnich ceremonjach przed trumną zmarłego ruszono przy dźwiękach dzwonów na cmentarz. Utworzył się wspaniały pochód. Poprzedzało go kilkanaście sztandarów cechowych i Towarzystw, krytych kirem, postępowało dalej Bractwo strzeleckie w mundurach i z bronią i Tow. śpiewu kościelnego św. Cecylja” z wielkim wieńcem. Kondukt żałobny prowadził ks. prob. Meissner w asyście ksks. prob. Świdzińskiego z Nietrzanowa, Rochalskiego z Mącznik, Faustmana z Śniecisk i ks. Krzywoszyńskiego. Za trumną postępowała rodzina, uczniowie Zmarłego, przedstawiciele władz miejscowych i bardzo liczna publiczność z miasta i okolicy. Przed grobowcem przy głównym ganku odprawiono ostatnie ceremonje pogrzebowe a ks. prob. Meissner pożegnał zmarłego pieśniarza przemową, także jeszcze chór kościelny zaśpiewał mu po raz ostatni. Sztandary zniżyły się, Bractwo Strzeleckie prezentowało broń, oddano hołd zasłudze, ostatnie modły i oto wszystko. Spoczął na zawsze ten, który tak pracowity wiódł żywot.
Śpij spokojnie w wolnej ojczyźnie i niech Cię poszum drzew rodzimą pieśnią kołysze w śnie wiecznym! Pieśni Twe nie zaginą i może doleci Cię jeszcze niejedna Twa piosenka z świata po za płotem cmentarnym.
—    Chór kościelny chyba także o nim nie zapomni i w rocznicę imienin i zgonu zapewne odśpiewa mu jego najmilszy utwór nad grobem na znak wdzięczności i pamięci.

—    Dziwny zbieg okoliczności towarzyszył zgonowi pieśniarza naszego śp. Fr. Ks. Zaremby. Zmarł on w rocznicę zgonu swej żony.

Gazeta Średzka, Środa, czwartek, dnia 14 czerwca 1923 r. R 2., Nr. 67

Zaremba_2

Dziękujemy Henrykowi za udostępnienie zdjęcia.


2015-01-06 / 01:50:03

Uzupełnienie 1:

Ciekawa notka w lokalnej prasie o licytacji przedmiotów należących
do ś. p. Franciszka Ksawerego Zaremby.

 

0237 Fr Zaremba

 

2015-02-15/18:19:09

Uzupełnienie 2.

Wielką troską otaczał Zaremba utworzony przy Kolegiacie „Chór pod wezwaniem Św. Cecylii”. Wymagał od członków uczestnictwa w próbach chóru, a kiedy zawodziły zaproszenia ustne i na tablicy ogłoszeń, uciekał się do innych sposobów, aby zmobilizować śpiewaków do ćwiczeń głosu.

Dnia 26 października 1922 r. w „Gazecie Średzkiej” zdesperowany Zaremba zamieszcza anons o poniższej treści:
„Zaproszenia ustne i na tablicy na chórze są juz tak przestarzałe, że na tej drodze muszę Szan. Członków zapraszać i pobudzać do św. obowiązku. Wiadomo Wam, że jestem ciężko chory, a pomimo tego , rwię się do pracy jak mogę. Następna próba w piątek, 27 i we wtorek, 31 bm. Zaremba.”

0030

Copyrighted Image