U sąsiadów.

1861
„Dziennik Poznański” nr 242, 22-10-1861 r., str.4:

„P. Hechman, naucz. tutejszej szkoły katol. Przysposabia uczniów do kwinty gimnazyalnej. Polecam go rodzicom i opiekunom z tem zapewnieniem, że się na nim nie zawiodą. Ks. W. Lewandowski, proboszcz w Jarocinie.”

1862
„Dziennik Poznański” nr 124, 31-05-1862 r., str. 3:

„1 ½ mili od Poznania, nad drogą żwirową z Poznania do Kórnika prowadzącą, jest gospodarstwo składające się z 67 mórg 139 upr., z budynkami, lecz bez żadnego inwentarza, na sprzedaż. Bliższych wiadomości zasięgnąć można franko u właściciela Wojciecha Bilskiego w Gądkach pod Kórnikiem.”

1865
„Dziennik Poznański” nr 70, 25-03-1865 r., str.4 :

„Jarocin, 18 marca. W przeciągu tygodnia mieliśmy tu dwa pożary. Przy pierwszym dnia 9 bm. spalił się dach na kamienicy Lewandowicza na ulicy Podgórnej; przy drugim gorzej poszło. Dziś o samej północy wybuchł ogień na przedmieściu i w jednej chwili ogarnął płomień stodołę napełnioną zbożem i obórki Fr. Nowickiego, tudzież stodołę próżną i dom mieszkalny z małym chlewikiem wdowy Szerszeń, która z dziećmi i z lokatorem ledwie w koszuli uciekła.[…]”

„Dziennik Poznański” nr 125, 02-06-1865 r., str.4:

„Szanownych posiedzicieli dóbr rycerskich mam zaszczyt uwiadomić, iż mogę z największą pewnością polecić niezawodnych i w najlepsze świadectwa zaopatrzonych ekonomów, tak żonatych, jako i bezżennych, na każde zgłoszenie się do mnie osobiście lub listownie. Dankowski, obywatel i koncesjonowany pośrednik w Jarocinie.”

„Dziennik Poznański” nr 70, 25-03-1865 r., str.5 :

„Osiadłem w Jarocinie i polecam się szanownej publiczności, ręcząc za dobrą i czasowi odpowiednią robotę. Nadto donoszę czcigodnemu duchowieństwu, że robię także rewerendy, paledrany, słowem wszelkie ubiory tak z własnej jak z powierzonej mi materyi. Fr. Grześkiewicz, krawiec męzki.”

1867
„Dziennik Poznański” nr252, 01-11-1867r., str.3:

„Piszą nam z Dobrzycy: Dnia 29 b.m. o 10 godz. Rano wybuchł w owczarni p. Franciszka Jordana w Trzebiniu ogień, przyczem takowa do szczętu zgorzała a w niej około 500 owiec.”

1873
Dziennik Poznański” nr 10, 14-01-1873 r., str.4:

„55 mórg ziemi, z nowemi budynkami ma do sprzedania z inwentarzem lub bez inwentarza Józef Kukliński w Jaszkowie p. Kórnikiem.”

1878
„Dziennik Poznański” nr 57, 09-03-1878 r., str.4:

„Z dniem 1 marca rb. osiedliłem się w Jarocinie jako przedsiębiorca budowli, i polecam się łaskawym względom Szanownej Publiczności. Jarocin, 4 marca 1878. Walenty Płocieniak przedsiębiorca budowli.”

 1879
„Dziennik Poznański” nr 199, 30-08-1879 r., str.4:

„Obwieszczenie. Świadectwo przyjęcia śp. nauczyciela Stanisława Michalskiego z Dobrzycy, Nr. 622 księgi głównej zaginął podług doniesienia.[…]”

1884
„Dziennik Poznański” nr 217, 20-09-1884 r., str.4:

„Twierdzenie moje, iż pani Rozalia Serwatkiewicz, pisała list (paszkwil) na mnie i takowy przylepiła do mojej stodoły, cofam, – jako nie zgadzający się z prawdą. Kórnik, 15 lipca 1884. Franciszek Smolarkiewicz.”

 1885
„Orędownik” nr 13, 17-01-1885 r., str.3:

„Stanisławowi Kozłowi, gospodarzowi w Trzebiesławkach pod Kórnikiem, dozwoliła władza zamienić nazwisko na „Kozłowski”.

 1893
„Dziennik Poznański” nr291, 22-12-1893r., str.3:

„Tutejsza izba karna skazała onegdaj rzeżnika Berwińskiego z Bnina na 90 mr. grzywien za dowożenie do Poznania niezdrowego mięsa.”

1903
„Kurier Poznański” nr 124, 03-06-1903 r., str.3:

„O katastrofie pod Dębnem w powiecie jarocińskim donoszą bliższe szczegóły. Powodem nieszczęścia była ta okoliczność, że dziurę w łodzi przewoźnik zatkał pakułami, które wypadły, a do łodzi zaczęła się wlewać woda. Dzieci widząc grożące niebezpieczeństwo, przyczepiły się do przewoźnika, tak że on nie mógł przeszkodzić nieszczęściu. Utonął wraz z 11 dziećmi, mającemi 12-14 lat; reszta ocalała[…] Utonęli z Pięczkowa w powiecie średzkim: 70-letni przewoźnik Walenty Cichoń, Agnieszka Słomczyńska, Franciszka Sroczyńska, Maryanna Jóźwiak, Jan Skrzypczak; z Orzechowa w powiecie wrzesińskim; Magdalena Michalak, Maryanna Wencławiak, Maryanna Orszulak; z folwarku Wygody w powiecie jarocińskim; Jadwiga Książyk i Rozalia Adryan, wnuczka przewoźnika. Oprócz wymienionych dwa dziewczęta, wyciągnięte z wody, zmarły w lazarecie.”

 „Kurier Poznański” nr 183, 13-08-1903 r., str. 3:

„Przesiedlenie polskich urzędników. Trzech niższych urzędników pocztowych z Jarocina przesiedla władza w dalekie niemieckie okolice, a mianowicie p. Szymanka do Limburga (Frankfurt n. Menem), p. Wiśniewskiego do Giesen, pana Słowickiego do Trewiru. Jako powód przesiedlenia podaje „Freisinnige Zeitung” używanie języka polskiego w rodzinach tych urzędników.”

„Dziennik Poznański” nr 211, 17-09-1903 r., str.4 :

„Podczas pożaru w Tulcach w dniu onegdajszym, który wybuchł w szopie oberżysty p. Majewskiego, postradali życie pewien robotnik z żoną, którzy w tejże szopie spali. Pożar spowodował parobek. Poszedł ze świecą po naftę, gdy świeca wypadła mu z ręki i wpadła do beczki, a nafta wybuchła wielkim płomieniem. Sprawca nieszczęścia zdołał ocalić życie.”

1906
„Dziennik Poznański” nr 20, 26-01-1906 r., str.4:

 „Straszne nieszczęście zdarzyło się w Błażejewie pod Kórnikiem. Żona komornika Przybyła, napaliwszy w żelaznym piecyku, poszła z obiadem do męża, pracującego w lesie, a w mieszkaniu pozostało czworo dzieci w wieku od 3 do 8 lat. Co się stało, nie wiadomo, dość, że gdy kobiecina wróciła, żadne z dzieci nie żyło. Zadusiły się od dymu, który jeszcze zapełniał mieszkanie, a łóżko było spalone. Widocznie dzieci zbliżyły się do pieca i spowodowały straszny wypadek.”

 1907
Gazeta Grudziądzka 1907.05.21 R.14 nr 61

Kórnik. Syn tutejszego rodaka naszego .p. Drożyńskiego zdał państwowy egzamin w Lipsku na lekarza praktycznego.”

 „Dziennik Poznański” nr187, 17-08-1907r., str.6:

„Mam zamiar sprzedać mój dom w Kórniku, w środku rynku, z obszernym ogrodem, z pięknym widokiem na jezioro i las. Dom ten z wygodnem mieszkaniem, z wjazdem, stajnią, wozownią, śpichlerzem, nadaje się bardzo na handle i wszelkiego rodzaju przedsiębiorstwa. […] Doktorowa Tetzlaff Kórnik.”

 1908
 „Dziennik Poznański” nr 49, 28-02-1908 r., str.8 :

„Ogrodnik żonaty, obeznany dobrze w swym zawodzie, znający dokładnie usługę, posiadający dobre świadectwa, poszukuje stałej posady od 1.4.08. Jan Pilarowski, ogrodnik Szymanowice p. Robaków Kr. Jarotschin.”

 1909
„Kurier Poznański” nr4, 6-1-1909r., str.3:

„Witold Sokolnicki.(Wspomnienie pośmiertne.) Dnia 26 grudnia ubiegłego roku rozstał się z tym światem ś.p. Witold Sokolnicki, były dziedzic Siedlemina.[…]”

1912
Postęp 1912.06.26 R23Nr143s.

W Wałkowie koło Jarocina umarł zasłużony kapłan ks. profesor dr. Tadeusz Trzciński, który od dłuższego czasu chorował. Nieboszczyk liczył zaledwie 39 lat. Był on przez kilka lat profesorem w seminaryum duchownem w Gnieźnie. Oddawał się też pracy literackiej. Kapłan to był uczony i pobożny, a. również dzielny patryota. Chciano go też mieć posłem, lecz nie przyjmował ofiarowanych mandatów. Szkoda wielka tego zacnego kapłana i patryoty, iż w tak młodym wieku życie zakończył. Niech spoczywa w Bogu!

1925
Goniec Wielkopolski. Poznań 27.05.1925

Straszna katastrofa automobilowa pod Kórnikiem. W niedzielę o godzinie 4 po poł. wydarzyła się straszna katastrofa automobilowa na szosie między Kórnikiem a Środą. Samochodem wyjechali z Poznania szofer Bartkowiak ze swoją narzeczoną i znajomi jego państwo Matelowie na wycieczkę do Środy. W drodze powrotnej samochód wpadł nagle do rowu. Panie wypadły na szosę, szofer i p. Matela dostali się do rowu pod pudło samochodu. Wszyscy stracili przytomność. Na miejsce wypadku przybyli mieszkańcy z pobliskich Koszut ze sołtysem na czele. Pierwszej pomocy udzielił ciężko rannym przejeżdżający samochodem lekarz dr. Gaudyński, później przyjechał lekarz dr. Sikora ze Środy. Ciężko rannych przewieziono do szpitala w Środzie. Tutaj okazało się, że stan ich jest poważny. Pani Matela będąca w odmiennym stanie uległa wewnętrznemu krwotokowi oraz złamaniu uda. Narzeczona p. Bartkowiaka również złamała udo. Szofer Bartkowiak złamał sobie udo oraz rozciął w kilku miejscach twarz, a p. Matela złamał rękę i szczękę.

1926
Gazeta Jarocińska z dn. 30.05.1926 nr 44

Wykaz osób zdających maturę w Gimnazjum Państwowym im. Tadeusza Kościuszki w Jarocinie w dniach 27 – 28.05.1926

  1. Banach Tadeusz z Jarocina
    2. Chełmińska Maria z Jarocina
    3. Degner Łucjan z Wrześni
    4. Donaj Mieczysław z Jarocina
    5. Jaworski Zbigniew z Bogusławia
    6. Kunz Władysław z Jarocina
    7. Kużdowicz Alojzy Leon z Chwałkowa pow. Śrem
    8. Lisonówna Irena z Jarocina
    9. Luberski Edward z Lubonia
    10. Poznańska Stanisława z Jarocina
    11. Ruszkiewicz Leon z Utraty – Chociczy
    12. Rzekowicz Leon z Twardowa
    13. Rzepczyńska Halina z Koźmina
    14. Rzepczyński Ziemowit z Koźmina
    15. Szumiński Leon z Gostynia
    16. Taczalanka Franciszka z Wilkowyi
    17. Wierzchowiecki Władysław z Żerkowa
    18. Witczak Józef z Bieździadowa
    19. Zawiasa Wincenty z WronekGazeta Jarocińska z dn. 20.06.1926 r. nr 51
    Wykaz absolwentek Szkoły Wydziałowej w Jarocinie
    1. Adamkówna Kazimiera
    2. Basińska Czesława
    3. Ciesiołkówna Wanda
    4. Kaczmarkówna Teresa
    5. Kosińska Marta
    6. Olszewska Teresa
    7. Paterkówna Irena
    8. Smydrówna Helena
    9. Szychówna Jadwiga
    10. Taszarkówna Helena

 Gazeta Jarocińska z dn. 21.06.1926 r. nr 52
Wykaz absolwentek Szkoły Wydziałowej w Jarocinie uzupełnienie

  1. Prętkiewiczówna Maria
    12. Szuwalska Halina

1928
Goniec Wielkopolski. Poznań. 16.06.1928

Śrem. (Potworne morderstwo.) W nocy z dn. 14 na 15 bm. dokonano morder­stwa na drodze Gutów – Brzeźno pow. średzki na osobie handlarza Marcinia Fornasa z Brzeźna. Po dokonanym morderstwie sprawcy upozorowali nieszczęśliwy wypadek, za­nieśli trupa na tor kolejowy, gdzie został przez pociąg rozjechany. Policja wdro­żyła energiczne śledztwo w celu wykrycia sprawców.

 Gazeta Jarocińska nr 87 r. 1928 str.3

„Mieszków pow. jarociński. Pewien kolejarz znalazł przy drodze do dworca zakopane w ziemi 1-miesięczne niemowlę, które po udzieleniu pomocy ożyło. O zbrodniczy ten czyn podejrzewa się pewną dziewczynę z Mieszkowa, która znikła bez śladu”.

1929
Goniec Wielkopolski. Poznań. 01.03.1929

Dobrzyca. (Walne zebranie Z wiązku Inwalidów Cywilnych w Dobrzycy).

W niedziele, dnia 17 lutego rb. odbyło się walne zebranie Związku Inwalidów Cy­wilnych na którym powzięto następującą rezolucją:
„My zgromadzeni Inwalidzi Cywilni starcy i wdowy dążymy za lepszym na­szym bytem Inwalidzkim. Porównując czasy przedwojenne, gdzie na przykład składka roczna do ubezpieczenia wynosiła  60 fenygów a inwalida otrzymujący 12 marek miesiącznic mógł kupić 12 centr. węgli, lub 24 bochenki chleba, albo 2 pary trzewików. Natomiast dziś wynosi składka do ubezpieczenia kilka złotych a obe­cne krzywdzące uposażenie przyprowadza do biedy niezapominając czasów dewa­luacji, gdzie bochenka chleba nie można było za rentą miesięczną kupić. Staro­stwo Krajowe nawet jednorazowej miesięcznej dokładki swoim inwalidom nie wypłaciło, co już Ubezpieczalnia Krajowa uczyniła na 10-lecie odzyskania niepodle­głości państwowej. Mamy nadzieją, że nasze rezolucja dojdzie do wiedzy Pana Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej i P. Ministrowi Pracy i Opieki Społecz­nej. Szanownych pp. Posłów jako naszych przedstawicieli prosimy o zainteresowa­nie się naszą sprawą i poruszenia o na­szej niedoli“.

Goniec Wielkopolski. Poznań. 04.08.1929

Olbrzymi pożar w Źrenicy. Straty 200 tysięcy zł.

W Źrenicy, majętności należacej do Fundacji Kórnickiej w pow. średzkim, spaliły się 2 obory, stodoła i szopa do ważenia bydła. W jednej z obór spaliły się 2 stasniki hodowlane, 6 jałowic, krowa z cie­lakiem, 4 konie, 9 półszorków i stajenne przybory. Jak stwierdzono, pożar po­wstał w oborze z powodu nieostrożnego obchodzenia się z ogniem, a mianowicie skotarza Pawęzowskiego Józefa i Wró­bla Jana, którzy paląc papierosy, porzu­cili palące się niedopałki w słomę, wsku­tek czego spowodowali pożar. Ogólna strata wynosi 200 000 zł. Skotarzy aresztowano, gdyż zaszło podejrzenie, że niedo­pałki podrzucili oni umyślnie.

 Goniec Wielkopolski. Poznań. 22.10.1929.

Jarocin. Śmierć pod pociągiem. Wczoraj dostał się pod pociąg 6172 na torze kol. Gniezno. – Jarocin obok posterunku nr. 83, – kolejowy pomocnik biurowy Stanisław Piętka, zamieszkały na sąsiednim posterunku. Śmierć nieszczęśliwego nastąpiła na miejscu. W czasie dochodzeń ustalono, że wypadek nastąpił z winy denata, który idąc po torze, szedł koło szyn i nie zważał na sygnały maszynisty.

 1931
Goniec Wielkopolski 27.11.1931.

Kórnik. Śmiertelne kopnięcie przez konia. W Kórniku pow. Średzkiego robotnik Schőner Hugon, lat 27 z Czmonia został kopnięty przez konia w głowę. Wskutek odniesionej rany zmarł w kilku minutach po wypadku.

„Dziennik Poznański” nr 277, 29-11-1931 r., str.6 :

„Z Jarocina. Zgon. W dniu 23.bm. zmarła Śp. Cecylia Krukowska, z domu Garstkówna w 25 roku życia, córka znanego na tutejszym gruncie właściciela tartaku.”

 1932
Nowy Kurjer 07.08.1932.

Jarocin. Szczęśliwe miasto Jarocin nie ma ani jednego bezrobotnego. Z Jarocina donoszą, że nie ma tam obecnie już ani jednego bezrobotnego, gdyż w bieżącym sezonie letnim wszyscy otrzymali pracę, bądź przy rozbudowie miasta, bądź przy pracy polnej po wsiach, część wreszcie poświęciła się handlowi.

1933
Nowy Kurjer13.01.1933.

Dobrzyca. Krwawa zabawa w Dobrzycy. Przybyłą policję zarzucono krzesłami.
Z Krotoszyna donosi nasz korespondent: W Dobrzycy (pow. Krotoszyn) na dorocznej zabawie jednego z miejscowych towarzystw przyszło do awantur, którą spowodowało kilku uczestników zabawy. Kiedy zjawiła się wezwana przez gospodarza lokalu poli­cja, przy wejściu na salę zarzucona została krzesłami, a jeden z policjantów został ranny w głowę. Widząc się poważnie ze wszech stron zagrożonym oddał komendant policji dwa strzały do herszta awanturników, który ugodzony wybiegł na ulicę i tam padł. Ranny został natychmiast przewie­ziony do szpitala do Pleszewa, lecz mimo natychmiastowej operacji zmarł.
Tak się zakończyła ostatnia zabawa w Dobrzycy.

 1935

Nowy Kurjer 1935.04.24.

Tulce. Kradzież. Przed świętami wła­mali się złodzieje do zagrody gospodarza Jóźwiaka w Tulcach w powiecie średzkim i skradli 30 kur oraz 12 worków od kartofli. Policja wszczę­ła poszukiwania za sprawcami kradzieży.

Nowy Kurjer: dawniej „Postęp” 1932.05.12

Jarocin. Wojciech Rybczyński. Podporucznik-weteran z r 1863. zamieszkały w Sławoszowie, pow. Jarocin. Jako 18 letni młodzieniec zgłosił się ochotniczo do oddziału Żychlińskiego, walczył w armji generała Taczanowskiego, jako kapral, pod Tarczynem, Warką, Złotowem Kościelnem i Ignacewem. Liczy obecnie 80 lat i brał udział w wojnach austrjackiej (1866) i francuskiej (1870). Obecnie jest honorowym członkiem Tow. Uczestników Powstania w Jarocinie i najstarszym w okolicy obywatelem.

 Nowy Kurjer 1935.11.13.

Jarocin. Nieszczęśliwy wypadek. Zatrudniony przy naprawie mostu kolejowego, pomiędzy stacjami Żerków a Orzechów robotnik kole­jowy Józef Konieczny stracił równowagę i spadł z wysokości 10 metrów. Konieczny odniósł ogólne potłuczenia oraz wstrząs mó­zgu. Nieszczęśliwego robotnika w stanie groźnym przewieziono do szpitala.

 Nowy Kurjer 1935.11.13.

Jarocin. Dziecko w ukropie. W czasie prania bielizny przez niejaką Wojciechowską z Jaro­cina – Glinki, w pewnym momencie wpadł do balji z ukropem jej półtoraroczny synek Józio. Dziecko odniosło poparzenia III-go stopnia i przewiezione do szpitala, zmarło wśród strasznych boleści.

1937
Orędownik 1937.12.07.

Dobrzyca. Śmiertelny cios nożem. Powracający około godz. 20 ze szkoły wieczorowej 19-letni uczeń rzeźnicki, Tadeusz Soł­tysiak z Galewa, na tle porachunków osobistych zadał Stefanowi Konrodemu, 17-letnieniu robotnikowi z Dobrzy­cy, śmiertelny cios nożem w pierś. Śp. Konrodego zaopatrzył olejami św. ks. dziekan Śniatała, a dr Bulsiewicz stwierdził zgon. Policja przytrzymała Sołtysiaka, ukrytego w chlewie u swego mistrza E. Handkego. Mordercze narzędzie – nóż rzeźnicki -Sołtysiak ukrył w skrzy­ni ze starym żelastwem.

1938
Kronika Gostyńska Nr 3/1938

Z raportów rejencyjnych dla króla pruskiego z 1801 r.: Pod koniec roku umarła w Kórniku kobieta mająca 112 lat…

 1939
Gazeta Jarocińska 31.8.1939 Nr 70

„P.T. Publiczności miasta i okolicy, mam zaszczyt donieść, że osiedliłam się w Jarocinie jako położna. Proszę o łaskawe poparcie. Józefa Kosmala położna, Jarocin Rynek 21 I ptr.”

2010
”Gazeta Jarocińska” nr 29/2010, s.6

.22 lipca 1926 roku – ”W ,,Orędowniku Urzędowym na powiat jarociński,, komisarz obwodowy zamieścił obwieszczenie, w którym zwracał uwagę, że urządzanie wspólnych kąpieli w rzekach, jeziorach lub głębokich rowach jest stanowczo zakazane. Do przypomnienia tego zakazu skłonił go fakt, że zauważono, iż ludność płci męskiej i żeńskiej (…) urządza wspólne kąpiele w rzece Lutyni w miejscowości Bachorzewie, Wilkowyi i Słupi, wałęsając się przytem w ubraniach kąpielowych, niektórzy nawet w niekompletnych kostiumach kąpielowych, po lasach, łąkach i drogach publicznych wywołując zgorszenie i wyrządzając szkody.

ŻERKÓW

 1862
„Dziennik Poznański” nr175, 1-08-1862r., str.3 – opis trąby powietrznej w Żerkowie i we wsi Raszewy.

 1865
„Dziennik Poznański” nr 269, 24-11-1865 r., str.4:

„Oberzę w Zerkowie, na rogu Rynku i przy szosie w r. 1866 ukończyć się mającej, stojącę, do której prócz sporego kawału łąki 72 morgi dobrej ziemi należą, sprzeda pod korzystnemi warunkami podpisany. Budynki wszystkie nowe. 1800 tal. na gruncie pozostaną. Jan Staymec.”

 1871
„Dziennik Poznański”nr122, 31-05-1871r., str.4:

„Dowiadujemy się, że czeladnik krawiecki Antoni Białobłocki, z Żerkowa, przybywszy do Poznania, zgłosił się do pana komisarza 3 obwodu policyjnego a póżniej do dyrktoryum policyi z oświadczeniem, iż w Poznaniu chce zamieszkać i legitymując się świadectwem mistrza Wojciecha Banacha, wyzwalającem go na czeladnika, a potwierdzonem przez magistrat w Żerkowie. Tutejsze władze policyjne świadectwa tego przyjąć nie chciały, ponieważ „wystawione jest w polskim, dla nich niezrozumiałym języku.”

 1873
„Kurier Poznański” nr191, 22-08-1873r., str.2:

„Dnia 20 b.m. odbył się w Żerkowie ślub pana Macieja Miaskowskiego z panną Maryą Chłapowską. Związek ten pobłogosławił wuj młodej pani ks.proboszcz Łukaszewicz, kaplan powszechnie znany ze swej zacności i gościnności. Młodej parze szczęść Boże!”

  „Dziennik Poznański” nr268, 21-11-1873r., str.3:

„[…] Podsadnym był wyrobnik Wojciech Piwiński z Żerkowa, któremu prokuratorya zarzucała, że zrodzone w jego pomieszkaniu przez niezamężną Maryannę Walczak dziecko płci męzkiej kazał do ksiąg kościoła katolickiego w Żerkowie zapisać jako swoje własne, by w ten sposób oszczędzić kilkanaście srebrników, które tem więcej się płaci od wpisu dzieci nieślubnych a które w szynkowni stracił. Podsądny sam przyznał się do winy a deputacya sądowa skazała go za pierwsze przewinienie na rok więzienia w domu karnym a za przeniewierzenie pieniędzy na 1 dzień więzienia. Co do ostatniej kary uznano, że ją odsiedział przez więzienie śledcze.”

1880
„Dziennik Poznański” nr6, 9-01-1880r., str.4

„Wielmożnemu Panu doktorowi Kryzanowi za wyleczenie mnie z bardzo niebezpiecznej i nie podobnej do wyleczenia choroby, trzy kwartały trwającej składam najserdeczniejsze dzięki. Wdzięczna Aniela Durzewska. Żerków.”

 1882
„Kurier Poznański” nr 61, 15-03-1882 r., str. 4:

„Z dniem 12 kwietnia osiedlam się w Żerkowie. Witold Jaworowicz, lekarz praktyczny, chirurg i akuszer.”

 1888
„Dziennik Poznański” nr 297, 28-12-1888 r., str.4:

 „Z 11,000 marek ulotnił się krótko przed świętami urzędnik majętności Dembno pod Żerkowem, Feliks Martini, porucznik rezerwy. Ma 40 lat, wzrost mały, rudawą bródkę, twarz szeroką i nosi złote okulary. Za zbiegiem, który sfałszowawszy awizyą, odebrał od jednego z tutejszych banków, pomienioną sumę, wysłano listy gończe.”

 1891
„Dziennik Poznański” nr 135, 17-06-1891 r., str.4:

„W Żerkowie zaszły w zeszłym tygodniu przez lekkomyślność dwa smutne wypadki. Chłopca ośmioletniego kupca Hoffmanna, idącego do szkoły gonił inny. Uciekający wpadł pod przejeżdżający wóz i tak się mocno poranił, że wczoraj życie zakończył. Drugi wypadek podobny zaszedł w ten sposób: Gospodarz z Lisewa jechał z ciężarem i chciał kolegę swego mijać, najechał go tak nieszczęśliwie, że tenże spadł z woza i koło przeszło mu przez głowę i palce u ręki. Palce musiały być przez lekarza odjęte.”

 1903
„Dziennik Poznański” nr 141, 24-06-1903 r., str.5:

 „Egzamin na pomocnikow aptekarskich złożyli w Poznaniu pp. Karol Tłoczyński z Żerkowa i Kazimierz Morawski z Pobiedzisk.”

 1905
„Dziennik Poznański” nr255, 8-11-1905r., str.4:

„Na śmierć skazany został wczoraj na mocy werdyktu sądu przysięgłych w Ostrowie gospodarz Walczak z Chrzana za pozbawienie życia wymiernika Filipiaka z Chrzana. Żonę Walczaka uwolniono. Proces toczył się blisko 2 tygodnie.”

 1907
Gazeta Grudziądzka 1907.06.15 R.14 nr 72

 Żerków. Zapadł tu się znowu most, który budowano ponad koleją. Rusztowanie nie mogło unieść tysiąca centnarów cementu. Straty wynoszą około 5000 mr. Nieszczęścia zresztą żadnego nie było.

1910
 „Dziennik Poznański” nr 229, 06-10-1910 r., str.8:

„Ogrodnik żonaty, w starszym wieku, z bardzo dobrem poleceniem, obecnie w miejscu, szuka posady od 1. 1. 11. Łaskawe oferty uprasza A. Nagorzycki, Raszewy p. Żerków.”

 1936
Kurier Poznański 1936.11.22

Żerków. W zeszłym tygodniu zauważono w kościele filj. parafji Brzóstków w Lgowie włamanie do grobowca rodzinnego hrabiów  Ostroróg-Gorzyńskich. Włamanie zgłoszono na posterunku policji w Żerkowie, która stwierdziła rozbicie jednej z trumien. Czy z grobu coś wykradziono, nie można na razie stwierdzić. Za sprawcami włamania wszczęto energiczne śledztwo.

Copyrighted Image