Zaniemyśl.

1867
 „Dziennik Poznański” nr 93, 21-04-1867 r., str.3:

„Leśniczy, Polak, egzaminowany, który samodzielnie zarządzał latami, wolny od wojskowości, poszukuje miejsca od św. Jana rb. Bliższą wiadomość na listy franco udzieli Wny Trąmpczyński, nadleśniczy w Polwicy pod Zaniemyślem.”

 1870
„Dziennik Poznański” nr 88, 17-04-1870 r., str.4:

„Obwieszczenie. . Wdowa Zofia Samczewska umarła dnia 24 maja 1866 r. w Zaniemyślu. […] Podobno pozostała po siostrze jej córka Józefa Bilska.

1876
„Dziennik Poznański” nr 84, 12-04-1876 r., str.4:

„Oberza w Zaniemyślu, w dobrym stanie, z szpichrzem murowanym, ogrodem owocowym i warzywnym i łąką trzykośną jest przy zaliczce połowy ceny kupna z wolnej ręki z powodu stósunków familijnych zaraz do sprzedania. Bliższe szczegóły u właściciela G. Laszczyńskiego.”

 1880
„Dziennik Poznański” nr5, 8-01-1880r., str.4:

„W środę dnia 14 b.m. sprzedawać będę drzewo budulcowe w lesie Dom. Jeziory pod Zaniemyślem rewir Laskówka. Szydłowski, leśniczy.”

1881
„Dziennik Poznański” nr 46, 26-02-1881 r., str.3:

„Zaniemyśl 23 lutego. Dnia wczorajszego powstał ogień o godzinie 7 wieczorem w rynku u tutejszego koszykarza Simona w sposób dotąd nie wyśledzony.[…] Pięć familii zostało bez dachu […]”

 1890
„Dziennik Poznański” nr77, 3-04-1890r., str.4:

„Ogień powstał w sobotę w południe w stodole gospodarza Duszczaka we wsi Dobroczynie. Pożar, który się szerzył z niesłychaną szybkością, zniszczył wkrótce oprócz stodoły z pewnemi zapasami zboża, także obok stojącą oborę, z której zaledwie bydło zdołano ocalić.”

1900
„Dziennik Poznański” nr 161, 18-07-1900 r., str.3:

Zaniemyśl.
Straszną śmiercią zginęła 4-letnia córeczka właściciela Olejniczaka w Zaniemyslu.  W nieobecności rodziców zbliżyła się do rozpalonego pieca, sukienki jej się zatliły, a poparzona okropnie na całem ciele, zmarła po kilku godzinach.”

 1921
Kurier Poznański 1921.12.20 R.16 nr291

 (Niebywałe rozwydrzenie.) Donoszą nam, że w Czarnotkach pod Zaniemyślem, kłóciło się ze sobą dwóch gospodarzy: „galicjak” i miejscowy ro­dem. W kłótni owej sąsiedzi wzięli podobno czynny udział: mianowicie „bojówka” z kilkudziesięciu ludzi złożona miała napaść w nocy na dom owego gospodarza, poznańczyka, wytłuc mu szyby i niepokoić w różny sposób. Gdy sołtys miejscowy, p. Stępniak, oddalił się ze wsi na krótki czas, te same żywioły burzliwe, zwołały ponoś wilec do szkoły miejscowej. P. Stępniak, powróciwszy wezwał żandarmerię, która wiec roz­wiązała natychmiast, jako zwołany nieprawnie, bez zawiadomienia władz, a inicjatorów jego chciała nawet aresztować, od czego uratowało ich wstawiennictwo p. Stępniaka. Ponieważ w pogłoskach tych wzmiankowanem jest również nazwisko nauczyciela z Czarnotek, prosimy go więc, by zechciał nam udzielić wyjaśnień. Sprawą tą zainteresować «ę też winno kuratorjum szkolne.

 1922
Kurier Poznański 1922.01.13

Zaniemyśl. W zeszłą niedzielę odbył się tutaj wspaniały Zjazd katolicki. O godzinie 10 i pół odprawione zostało solenne nabożeństwo, podczas którego wygłosił podniosłe kazanie tutejszy ks. proboszcz, a muzyką i śpiewem dyrygował p. Woj­ciechowski, kapelmistrz opery Poznańskiej. Wiec katolicki przed kościołem zagaił p. Andrzejewski i wskazując na cel jego, zachęcał do zgodnej i zbożnej pracy. Po powitaniu gości uchwalono wysłać telegram do Ojca św. i J. E. ks. kardynała Prymasa. Potem wygłosił p. radca prof. dr. Krotoski mowę, w której wskazywał na działanie ducha dziejowego w historji narodu polskiego, na różne niedomagania obecnych czasów i na odrodzenie Polski w religji Chrystusowej. Następnie ks. prób. Wachowski podniósł zasługi papieża Benedykta XV i Piusa XI względem narodu naszego i przedłożył rezolucje, któ­re zostały przyjęte jednogłośnie.

Rezolucji te brzmią:    .

Zgromadzeni na wiecu katolickim w Zaniemyślu doma­gają się:

1) ażeby ustawodawstwo nasze było zgodne z zasadami Kościoła katolickiego;

2) aby wychowanie młodzieży w szkole i po za szkołą było religijne;

3) aby interesy robotników i ludu polskiego były wzięte w obronę w myśl Encykliki Papieskiej „Rerum Novasum“.

Na zakończenie odbył się świetny pochód przez miasto pięknie girlandami, bramami tryumfalnemi, chorągwiami papieskiemi i narodowemi, i emblematami przyozdobione, w którym brały udział szkoły, towarzystwa, bractwa także z sąsie­dnich parafii z sztandarami, napisami i transparentami do uro­czystej manifestacji ducha katolickiego. Dzień katolicki w Zaniemyślu pozostanie na długo w miłem wspomnieniu uczestników.­

 Kurier Poznański 1922.09.10

Zaniemyśl. (Wizytacja kościelna.) Dn. 30 ub. m. zapanował w naszem miasteczku, słynnem z wyspy Edwarda hr. Raczyńskiego, niezwykły ruch. W dzień ten bowiem zajechał do Zaniemyśla niezwykły gość, dostojnik Kościoła, ks. biskup Łukomski na wizytację. To też całe miasteczko przybrało na ten i następny dzień odświętną szatę. Powitany przy wjeździe do parafji zaniemyślskiej przez miejscowego burmistrza, a przy figurze Św. Wawrzyńca, patrona parafji, przez miejscowego ks. proboszcza i p. Andrzejewskiego odpowiednią przemową, przez dzieci ślicznemi wierszykami, udał się ks. biskup w wspaniałym pochodzie do kościoła, gdzie go znów wi­tał od stopni ołtarza miejscowy ksiądz proboszcz. Ksiądz biskup w serdecznych słowach odpowiedział. Następnie wybierzmował ks. biskup około 1000 osób. Dnia następ­nego przed poł. odbył się egzamin dzieci szkolnych z religji, po południu zaś zwiedził ks. biskup ochronkę i zakład SS. Służebniczek Marji. Wieczorem na cześć ks. biskupa iluminowano wspaniale jezioro, przedstawiono kilka pięknych żywych obrazów i wykonano piękne śpiewy. W piątek udał się ks. biskup w dalszą podróż wizytacyjną do Solca, serdecznie żegnany przez parafjan zaniemyślskich. Dni wizytacji pozostaną parafjanom  zaniemyślskim  na długo w błogiej pamięci. Cześć i wdzięczność należy się miejscowemu ks. proboszczowi za zgotowaną nam parafjanom wspaniałą ucztę duchową.

 Kurier Poznański 1922.09.10

Zaniemyśl. (Niepoprawny pijak.) Przypuszczać należałoby, że przy obecnej drożyźnie pijaństwo ustanie. Tymczasem komisarz obwodowy z Zaniemyśla urzędowo ogłasza robotnika Jana Nowaka z Młodzikowa jako pijaka nałogo­wego, nakazuje umieszczenie go na wykazie pijaków nałogowych i zabrania mu przebywania w szynkowniach publicznych.

 Kurier Poznański 1922.09.15

 Zaniemyśl. (Jubileusz.) W niedzielę 10 b. m. ob­chodziło tutejsze Bractwo Strzeleckie 50 letni jubileusz swego istnienia. W uroczystości wzięły udział Bractwa Strzeleckie ze Środy, Śremu, Kórnika, Bnina i Poznania, ogółem około 100 osób. O godz. 10 rano nastąpił wspólny wymarsz z lokalu bractwa do kościoła z orkiestrą i no­wym sztandarem na czele. Tutaj poświęcił miejscowy ks. proboszcz nowy sztandar Bractwa i wygłosił stosowną przemowę, poczem odprawił solenne nabożeństwo, pod­czas którego ks. jezuita wygłosił podniosłe kazanie o mi­łości bliźniego. Na zakończenie przemówił ks. Faustman z Śmiecisk, przedstawiając historję Bractwa od założenia do dnia dzisiejszego. Po wspólnym obiedzie nastąpił wy­marsz do nowej strzelnicy, gdzie strzelano o premje. Wie­czorem bawiono się ochoczo przy dźwiękach muzyki i we­sołych pląsach w sali p. Andrzejewskiego.

 Kurier Poznański 1922.10.26

Zaniemyśl. Rozwiązanie wieca przedwyborczego. Lewicowcy zwołali tutaj na 15 bm. wiec przedwyborczy. Przebieg wieca był bardzo burzliwy wskutek czego władza miejscowa go rozwiązała.

 Kurier Poznański 1922.12.13

Zaniemyśl. (Uchylenie prawa praktyki lekarskiej).

Dr. Dekkertowi, lekarzowi praktycznemu z Zaniemyśla, obcokrajowcowi, władza polska zakasała wykonywania praktyki lekarskiej. Otwiera się praktyka dla lekarza rodaka.

 1923
Goniec Wielkopolski 22.2.1923

Zaniemyśl. Nieludzka matka. W Czarnotkach usiłowała niejaka Gordziecka Stanisława pozbyć się w zbrod­niczy sposób swego nieślubnego dziec­ka i w tym celu wrzuciła je do studni. Zbrodniczy czyn jednak spostrzeżono i dziecko w czas jeszcze z toni wyłowiono. Nieludzką matkę oddano w ręce policji.

 1926
Goniec Wielkopolski, Poznań. 22.07.1926

*Zaniemyśl. (Ofiara kąpieli.) W niedz., dn. 18 bm. utonął w jeziorze Zaniemyślu pomocnik fryzjerski ze Środy, 21-letni Jan Banach, pochodzący z Ostrowa. Banacha wydobyto krótko po wypadku, lecz wszelkie zabiegi celem przywrócenia go do życia były bezskuteczne.

 1928
Goniec Wielkopolski. Poznań. 04.04.1928

Zaniemyśl. Bestialski napad na ks. prób. Michalskiego w Zaniemyślu.

Dzisiejszej nocy dwaj bandyci dokonali napadu na ks. prob. Michalskiego w Zaniemyślu. O godz. 2 do poko­ju, w którym spał ks. proboszcz wtargnęło dwuch drabów i grożąc duży­mi nożami zażądali wydania pieniędzy. Krzyki napadniętego księdza usłyszała gospodyni i zbudzł służbę, która przyszła na pomoc. Widząc to bandyci zbiegli, nie zabrawszy ze sobą nic. Powiadomiona o napadzie policja wszczęła natychmiast dochodzenia śledcze. Przy pomocy psa policyjnego ślad naprowadził do gospodarza Maluty w Kępnie Małem. Pod zarzutem dokonania napadu aresztowano szwagra jego Stanisława Groele. Dalsze śledztwo jest w toku.

 1932
Nowy Kurjer 22.01.1932.

Zaniemyśl. Sensacyjne aresztowanie w Zaniemyślu. Od dłuższego już czasu krążyły tu różne wiadomości podejrzewające osobę p. Gruszkiewicza, dyrektora tutejszego Banku Ludowego, o pewne uchybienia i nieczyste interesy w kierowanej przez siebie instytucji. Obecnie na zarządze­nie władz dyr. Gruszkiewicza aresztowano i osadzono w więzieniu w Środzie. Aresztowanie wywołało wielkie poruszenie w mieście i powiecie, bowiem dyr. Gruszkiewicz znany był ogólnie jako wybitny działacz i obywatel cieszący się dobrą opinją. Wszczęte natychmiast dochodzenia ustalić mają sumę zdefraudowanych pieniędzy. Narazie mówi się o poważnej sumie około 100.000 złotych.

 Nowy Kurjer 05.06.1932.

Zaniemyśl. Wielki koncert. Znana ze swych do­skonałych produkcyj orkiestra gimnazjum Państwowego w Śremie urządza w nie­dzielą dniu 5 czerwca rb. o godz. 3.30 po poł. na wyspie „Fdwarda” w Zaniemyślu wielki koncert. Dochód przeznacza się na zakup instrumentów. Od godz. 3-ciej po poł. stała komunikacja autobusowa Śrem – Zanie­myśl.

 1933
Nowy Kurjer 30.04.1933.

Zaniemyśl. Przedstawianie SMP. Wielką sympatją cieszy się SMP wśród tutejszego społeczeń­stwa. Dowodem tego były tłumy publicz­ności, zapełniające salę po brzegi w I i II święto Wielkanocy, w których to dniach odbyło się przedstawienie amatorskie, zorganizowane przez tutejsze towarzystwo. Wystawiona była przepiękna sztuka p. t Genowefa. Amatorom trzeba oddać, te wy­wiązali się znakomicie z powierzonych ról i swoją subtelną grą wzruszyli publiczność. Po przedstawieniu w II święto odbyła się zabawa. Patrząc na pracowite, karne a radosne szeregi naszych druhen i druhów, pracu­jących zgodnie ręka w rękę, możemy być spokojni o naszą przyszłość, bo dobrą szko­łę obywatelską przechodzi młodzież w sze­regach SMP.

 1937
Orędownik 1937.08.20.

Zaniemyśl. W niedzielę 22 bm. przy­pada 60- lecie istnienia Kółka Rolniczego w Za­niemyślu. Kółko Rolnicze w Zaniemyślu powsta­ło jako jedno z pierwszych w powiecie. Uroczy­stość jubileuszowa będzie połączoną z dożynka­mi, które odbędą się na wyspie Edwarda

 Orędownik 1937.09.21.

Zaniemyśl. Kierownik elektrowni z Zaniemy­śla przed sądem. Sąd Okręgowy w Po­znaniu rozpatrywał sprawę Piotra Grześ­kowiaka, kierownika małej elektrowni z Zaniemyśla. Grześkowiak przyjął na sta­nowisko inkasenta elektrowni w Zaniemy­ślu Stefana Zalesińskiego, pobierając od niego kaucję w wysokości 400 zł. Kaucję tę w myśl obowiązujących przepisów nie złożył do depozytu bankowego, lecz zu­żył na własne cele. Kiedy Zalesiński po zwolnieniu go z pracy zażądał zwrotu kaucji, Grześkowiak mu jej nie zwrócił. Sąd Grodzki w Poznaniu skazał Grześ­kowiaka na 6 miesięcy więzienia z zawieszeniem kary na przeciąg lat 2 pod wa­runkiem zwrotu poszkodowanemu przy­właszczonej kaucji. Przed Sądem Okręgo­wym Grześkowiak prosił o przedłużenie mu okresu zawieszenia kary, gdyż w tym okresie nie może wywiązać się z zobowią­zania. Sąd Okręgowy w Poznaniu wyrok zatwierdził, wyznaczając Grześkowiakowi dodatkowy termin zwrotu kaucji do dnia 1 marca 1938 r.

 Orędownik 1937.10.15.

Zaniemyśl. 50-lecie pożycia małżeńskiego obchodził p. Wawrzyniec Kaczmarek z małżonką swą Franciszką. Na intencje Jubila­tów odprawił ks. prob. Nawrowski uroczyste nabożeństwo. Jubilatom „Szczęść Boże”.

 Orędownik 1937.12.23.

Zaniemyśl. Śmierć urzędnika pod lodem

W niedzielę, 19 bm., wracający w godzinach wieczornych z Łękna do Za­niemyśla w powiecie średzkim urzęd­nik Średzkiej Kolejki Powiatowe] Ja­kub Stenzel (lat 40) zabłądził i szedł na przełaj do Zaniemyśla przez jezioro. Naraz lód się załamał i nieszczęśliwy, w odległości około 150 metrów od brze­gu, znalazł śmierć w nurtach jeziora. Zwłoki jego wyłowiono w poniedziałek po południu. Osierocił on żonę i dwoje dzieci. Na miejsce wypadku zjechała komisja sądowo – lekarska.

 Gazeta Wągrowiecka 24.12.1937:

W niedzielę, 19 bm., wracający w godzinach wieczornych z Łekna do Zaniemyśla, w powiecie średzkim urzędnik Średzkiej Kolejki Powiatowej Jakób Stenzel (lat 40) zabłądził i szedł na przełaj do Zaniemyśla przez jezioro. Naraz lód się załamał i nieszczęśliwy, w odległości około 150 metrów od brzegu, znalazł śmierć w nurtach jeziora. Zwłoki jego wyłowiono w poniedziałek po południu. Osierocił on żonę i dwoje dzieci.

Copyrighted Image